https://youtu.be/i6XDboIAO-A
Lodówka w pokoju
-
zbigniew165
- Przyjaciel forum

- Posty: 6256
- Na forum od: 03 maja 2016 22:43
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękował: 73 razy
- Podziękowano: 97 razy
Re: Lodówka w pokoju
- GIENIA
- Przyjaciel forum

- Posty: 22205
- Na forum od: 18 maja 2016 10:12
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 16
- Podziękował: 264 razy
- Podziękowano: 138 razy
Re: Lodówka w pokoju
Zakupił klatkę , taką z metalowych żeberek , niewielką , postawił ją na parapecie , oczywiście od zewnątrz
- Bogutka5
- Super Kuracjusz

- Posty: 2437
- Na forum od: 26 lis 2014 13:28
- Oddział NFZ: Zachodniopomorski
- Staż sanatoryjny: 7
- Podziękował: 5 razy
- Podziękowano: 4 razy
Re: Lodówka w pokoju
Dokładnie tak zrobiliśmy bedac w sierpniu w Polanicy w Szarotce. A lato było wyjątkowo upalne. Podłączona w lazience (bo głośno pracuje) ratowała nam życie.zbigniew165 pisze: 26 wrz 2018 11:00 Jak nie ma lodówki w pokoju, to można zabrać samochodową z podłączeniem do sieci. Ta opcja tylko dla jadących samochodem do sanatorium.
Bogutka
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8364
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 84 razy
Re: Lodówka w pokoju
To jest właśnie Dylemat natury Moralnej.
Pan kupił sobie w sklepie RTV pokojową antenę do odbioru programów naziemnych, podłączył do służbowego TV -Abonamentu wraz z Kolegami nie wykupił - Bo Recepcja "Sprzedawała dostep do TV - Język Polski trudny i Ktoś doniósł że i gdy stwierdzono ,że pokój nie wykupił dostepu do TV rozpoczęła się nagonka.
Doszło nawet do tego że administracja zarzuciła duże zużycie prądu za ładowanie Telefonów używanie laptopów czy innych urządzeń
Żekomo ma być wprowadzona stawka za użytowanie prywatnego sprzętu .
Informacja od Zarządcy Uzdrowiska Państwowego
- Bogutka5
- Super Kuracjusz

- Posty: 2437
- Na forum od: 26 lis 2014 13:28
- Oddział NFZ: Zachodniopomorski
- Staż sanatoryjny: 7
- Podziękował: 5 razy
- Podziękowano: 4 razy
Re: Lodówka w pokoju
Kiedyś w Polańczyku w październiku korzystaliśmy z balkonu ... wróble wytresowane widać, przez reklamówkę wydziobywały co się da, hihi.
Bogutka
