3 kolegów kolegów pije w barze..., ale kelner ogłasza, że zaraz zamykamy..., więc jeden z nich zaprasza na dalszą część miłego wieczoru do siebie!...
Tyle, że pozostali nie mają ochoty iść, bo żona, teściowa zaraz będą jęczeć i biadolić!!!...
Jednak zapraszający obiecuje, że nic takiego nie wchodzi w grę!!..., będzie super i krpoka!!!...
Z oporami poszli..., pukają do drzwi: otwiera teściowa w skowronkach wita zięcia, całuje..., z drugiej strony żoneczka również całuje i wita zadowolona!...
Kumple w szoku!..., pytają: co jest grane?????... A gospodarz na to, że mial takiego psa!.......
Kobiety zapraszają do salonu, na stół wjeżdża zmrożona wódeczka i zimna płyta!...
Panowie piją..., ale znowu pada pytanie: co się stało, że masz tak super????... W odpowiedzi: a miałem takiego psa!!!.....
Impreza trwa na dobre, panie uwijają się..., donoszą wódeczkę i zakąskę..., aby nic nie brakowało!...
Ale panowie nie dają za wygraną, chcąc dowiedzić się szczegółów!...
Gospodarz kolejny raz mówi, że miał takiego psa!!!...
Ale, co do tego ma pies?... - pyta jeden z gości.
A przychodzę raz nagrzany do domu, a pies mnie ugryzł za nogawkę!..., więc ja jemu strzyżenie!!...,
Przychodzę drugi raz na gazie, on znowu mnie za nogawkę..., to ja jemu drugie strzyżenie!!!...,
Przychodzę trzeci raz nawiany do domu, pies mnie znowu pogryzł!..., więc ja obciąłem dla dziada głowę!...
Ale kompan przerywa mówiąc: - stary, a co do cholery ma tu pies?????...
A widzisz brachu: - żona i teściowa jest już po drugim strzyżeniu!!!!!......
