Z życia pewnej kamienicy :)
Proszę by każdy nowy wątek rozpoczynał się wierszem. Najlepiej by to był wiersz autora wątku, ewentualnie wiersz na temat sanatorium.
Uwaga! Jeśli wstawiacie czyjąś twórczość, pamiętajcie, że powinniście posiadać zgodę autora lub właściciela praw na publikację. To bardzo ważne.
Proszę też by nie tworzyć tu wątków, które bardziej pasują do działu "Na każdy temat". Niech ten dział będzie wyłącznie związany z twórczością sanatoryjnych poetów
Poza tym obowiązują wszystkie zasady z regulaminu ogólnego pisania postów na forum dostępnego tu viewtopic.php?t=10
- BozenaMat
- Super Kuracjusz

- Posty: 6393
- Na forum od: 24 lip 2018 18:32
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 2
- Podziękował: 6 razy
- Podziękowano: 29 razy
Re: Z życia pewnej kamienicy :)
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
- BozenaMat
- Super Kuracjusz

- Posty: 6393
- Na forum od: 24 lip 2018 18:32
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 2
- Podziękował: 6 razy
- Podziękowano: 29 razy
Re: Z życia pewnej kamienicy :)
Ciekawie ciekawie.............
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
- BozenaMat
- Super Kuracjusz

- Posty: 6393
- Na forum od: 24 lip 2018 18:32
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 2
- Podziękował: 6 razy
- Podziękowano: 29 razy
Re: Z życia pewnej kamienicy :)
Miłego wieczoru........ ciekawa jestem wrażeń Florci z tego naszego spotkania przy kawce
-
forumowicz
Re: Z życia pewnej kamienicy :)
-
forumowicz
Re: Z życia pewnej kamienicy :)
- BozenaMat
- Super Kuracjusz

- Posty: 6393
- Na forum od: 24 lip 2018 18:32
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 2
- Podziękował: 6 razy
- Podziękowano: 29 razy
Re: Z życia pewnej kamienicy :)
I pisz, pisz, pisz...... wreszcie i ja coś dostanę z życia tej kamienicy...... i pycholek mi się będzie szczerzył jak tej szczeżui z Zalewu Wiślanego... jeszcze niedawno Marianek będąc u śwagra przywiózł te małże i z Jureczkiem skonsumowali jako zakąskę pod te ich napoje chmielowe
I gratulacje podróży do wód....... koniecznie weź ze sobą tę sukieneczkę w kwiatuszki.... Jureczka zachwyciła, o sobie nie wspomnę
A Andrzejki, to będą w kamienicy
ANDY......... a co? Liczysz na rolę chrzestnego czy na to piwko, co się wiadrami poleje??
-
forumowicz
Re: Z życia pewnej kamienicy :)
Moi Drodzy. Biały korytarz przede mną , biały za mną , w głowie tupot dzikich stóp. Co jak tu do jasnej Anielci w tym szczecinieckim szpitalu robię spytacie? Było to tak....
Wieczór z Manią zakończył się całkiem milusio. To znaczy ja , pogromca ciemnych zakamarków i wszelkiego ulicznego tałatajstwa z pulsującą w krwi (no może raczej płynącą zamiast krwi) wódeczką F....pik (guzik nie będzie lokowania produktu!) wyprostowana jak struna tak jak tylko upojeni potrafią , zygzakiem na 10 cm szpilach transportowałam jeszcze lepiej doprawioną Manię do chaty. Transportowanie to słowo ciut nieco na wyrost...walka o każdy metr dziurawego chodnika skończyła się w idealnie rozlokowanej pośrodku kałuży. Kurczę...tak nisko upaść. D...obita, pończochy w psychodeliczne wzory za 29,99 z 3000 oczek. Nic to! O około 2 w nocy ufajdana po pachy, upocona jak jajko w parniku dowlokłam kobitę pod drzwi. Wyjścia miałam dwa...wczepić się na krzywy ryj zdjąć to fuksjowe cholerstwo z obolałych pęcin lub zachować tą garstkę honoru i dowlec jakoś do domu...Może i porftel pusty, może i 5 kg tłuszczu wisi tu i ówdzie, może makijaż lekko spłynął a du...boli ale wybrałam opcję nr 2. Droga powrotna bez mamroczącej i uwieszonej na moim ramieniu Mańki nie była taka zła. Do 3000 oczek doszły kolejne bo piejąc w tonacji hmmm..przypominającej zarzynanego prosiaka fałszowałam niemiłosiernie "Do zakochania jeden krok" "Kocham Cię jak Irlandię" i "Baśkę" izdjęłam felerne obuwie machając nim, szłam dziarskim (na ile te moje 2 promile pozwoliły) krokiem do przodu.
Naładowana pozytywną energią (muzyka czyni cuda, nawet epitety rzucane z otwartych okien nie zatarły tego przeświadczenia) wkroczyłam do mojej ukochanej bramki , brameczki , bramuni....
Piętro numer jeden numer dwa numer 3 numer 4 numer 3 numer 1 k....własnych drzwi nie rozpoznaję...w końcu sukces. Mam gdzieś kąpiel...samotny żagiel...i tak mnie nikt nie kocha...hik...nogi bola hik d....też...Osunęłam się na rozłożone łóżko i zapadłam w mocny pijacki sen.
