Z życia pewnej kamienicy :)
Proszę by każdy nowy wątek rozpoczynał się wierszem. Najlepiej by to był wiersz autora wątku, ewentualnie wiersz na temat sanatorium.
Uwaga! Jeśli wstawiacie czyjąś twórczość, pamiętajcie, że powinniście posiadać zgodę autora lub właściciela praw na publikację. To bardzo ważne.
Proszę też by nie tworzyć tu wątków, które bardziej pasują do działu "Na każdy temat". Niech ten dział będzie wyłącznie związany z twórczością sanatoryjnych poetów
Poza tym obowiązują wszystkie zasady z regulaminu ogólnego pisania postów na forum dostępnego tu viewtopic.php?t=10
- ANDY12345
- Super Kuracjusz

- Posty: 19792
- Na forum od: 26 maja 2018 11:42
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 3
- Podziękował: 4 razy
Re: Z życia pewnej kamienicy :)
- ANDY12345
- Super Kuracjusz

- Posty: 19792
- Na forum od: 26 maja 2018 11:42
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 3
- Podziękował: 4 razy
Re: Z życia pewnej kamienicy :)
Ja to mam od urodzenia, ale są i takie prace których nie lubię
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Z życia pewnej kamienicy :)
Geniu
Zgarnij Cygane
- BozenaMat
- Super Kuracjusz

- Posty: 6394
- Na forum od: 24 lip 2018 18:32
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 2
- Podziękował: 6 razy
- Podziękowano: 29 razy
Re: Z życia pewnej kamienicy :)
A coś Ty zrobiłaś z rowerem? Bo Jadzieńka go pół roku szukała... nawet dała ogłoszenie do parafialnej gazetki i nic. Toć u Niej w mieszkaniu na tym stoliczku, co to kiedyś stała gromnica... na samym środku tkwi sobie siodełko... li tylko ono Jadzieńce zostało, gdy pewnego razu wybrała się na przejażdżkę i tak rymsła, że o mało gnatów nie przetrąciła. A że sił, by wracać na rowerze nie miała, to tylko siodełko zabrała z nadzieją, że taki niekompletny rower łupem złodziei nie padnie. Na drugi dzień zebrawszy siły polazła po rower, ale gdzie tam. Szukała i szukała, ale zapomniała gdzież to ten rower porzuciła i tylko siodełko przypominało Jej o całej eskapadzie. No no……. Ciekawe… któż to ten rower przytachał do kamienicy? Jak nic Marianek… celem wymiany na napój chmielowy, ale czemu tego nie dokonał i rower znalazł się na strychu? Hymmmm… zagadka nie lada.
To ja jakoś ogarnę mieszkanie i wyślę Jadzieńkę do sklepu, co by jakieś truneczki zakupiła, bo jak tu Was ugościć?? Aha… kefirek też niech kupi
- BozenaMat
- Super Kuracjusz

- Posty: 6394
- Na forum od: 24 lip 2018 18:32
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 2
- Podziękował: 6 razy
- Podziękowano: 29 razy
Re: Z życia pewnej kamienicy :)
Zobacz jak Gosia się zmachała? Gdzie wszyscy byli? Jak parapetówę zrobi, to cała kamienica się zleci
-
forumowicz
Re: Z życia pewnej kamienicy :)
- BozenaMat
- Super Kuracjusz

- Posty: 6394
- Na forum od: 24 lip 2018 18:32
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 2
- Podziękował: 6 razy
- Podziękowano: 29 razy
Re: Z życia pewnej kamienicy :)
Dziewczyny słodkości przyniosą... Jadzieńkę ubłagałam, poleciała po co nieco do Biedroneczki...... teraz to ja wygodnie siadam i.... udaję, że obgryzam z niecierpliwością paznokcie, czekając na ciąg dalszy sagi
