Agni3sia dziękuję za szybką odpowiedź na moje pytanie. Chodziło mi właśnie raczej o kawiarnię czynną codziennie, gdzie można się spotkać bez wychodzenia na zewnątrz obiektu, wypić kawę, piwo, drinka lub zjeść deser, ciasto. Tego brakowało nam w Świnoujściu, jako miejsca, gdzie łatwiej się zintegrować. Z tego powodu myślę, że Sarbinowo i Flisak był by dobry w

okresie letnim lub późnej wiosny czy wczesnej jesieni. Z tego powodu raczej wybiorę Amber Kołobrzeg lub Zagłębie Ustronie Morskie. Zastanawiam się jeszcze nad wyborem OW Karkonosze w Świnoujściu, ale bez zabiegów. Zabiegi można bez problemu dokupić w Rusałce, po drugiej stronie ulicy. Jak na Świnoujście ceny w tym obiekcie są przystępne i na dole jest restauracja hotelowa czynna cały czas w której piłem kawę, jest też piwo i drinki. W tej restauracji stołują się goście w/w obiektu. Karkonosze są w sąsiedztwie sanatorium Trzygłów w którym byłem dwa tygodnie temu. Atutem tych trzech obiektów, które wymieniłem jest to, że w okresie listopad czy marzec jest większy wybór lokali gastronomicznych. W Sarbinowie jak pisałaś czynna tylko jedna kawiarnia czy restauracja. To zdecydowanie za mało na pobyt dwu tygodniowy.
