Ja to głównie zmęczona jestem pogodą

To obrzydliwe deszczysko nie wpływa dobrzena dolegliwości bólowe

Kuśtykam między łóżkiem,a kuchnią. Generalnie wszystko praktycznie przygotowane. Farsz zrobiony jeszcze tylko włożyć go w ciasto i zlepić. Jutro pieczenie mięsiw i keks. Makowiec robi synowa,piernik już gotowy. Jak nigdy choinka już ubrana bo muszę dostosować się do możliwości czasowych pomocników. Miało być skromnie ze względu na moją niedyspozycję,a wyszło jak zawsze... czyli bez umiaru

Pozdrawiam pracusiów.