Zwykła dziewczyna . . .

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
Fionka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 9386
Na forum od: 09 mar 2015 18:09
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 2

Re: Zwykła dziewczyna . . .

Post autor: Fionka »

losmiel pisze:Jedna Maryjka to nie tyczka potyczka :mrgreen:
Ło matko :!: :lol:
forumowicz

Re: Zwykła dziewczyna . . .

Post autor: forumowicz »

Napaści a fe :shock:
forumowicz

Re: Zwykła dziewczyna . . .

Post autor: forumowicz »

aqula pisze:Tesiu gratulacje :) Ile jeszcze do końca ? :D :D
3cm 8-)
3 semestry :mrgreen:
Awatar użytkownika
andrzej1955
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 19501
Na forum od: 27 sty 2011 16:52
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 10
Podziękowano: 5 razy

Re: Zwykła dziewczyna . . .

Post autor: andrzej1955 »

Witam,coś dzisiaj mam ciągoty do odmawiania tematów-a ten jest szczególnie dla mnie miły bo znam osobiście Sympatyczną Osóbkę o której mowa w temacie-mam nadzieję że da znak życia i coś w temacie napisze-Serdecznie Cię Pozdrawiam Tesiu :kwiat:
forumowicz

Re: Zwykła dziewczyna . . .

Post autor: forumowicz »

darek pisze: ale inteligencję trzeba mieć w sobie....

Amen
Rzadko inteligencja idzie w parze z mądroscią :mrgreen:
Awatar użytkownika
Sloneczko
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 25171
Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 28 razy
Podziękowano: 26 razy

Re: Zwykła dziewczyna . . .

Post autor: Sloneczko »

losmiel pisze:Rzadko inteligencja idzie w parze z mądroscią :mrgreen:
Losmielos :kwiat: matkos kochanos :o alos ty mądros.....i na dodatek ty nadal żyjos :shock: :?
Pozdrawiajos ;) :kwiat:
forumowicz

Re: Zwykła dziewczyna . . .

Post autor: forumowicz »

a słoneczkos widzialos madros rogaciznos? :lol:
tic-tac w głowos jedynos :mrgreen:
Awatar użytkownika
+alicja+
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 6843
Na forum od: 10 sty 2015 00:03
Oddział NFZ: Dolnośląski
Staż sanatoryjny: 4
Podziękowano: 1 raz

Re: Zwykła dziewczyna . . .

Post autor: +alicja+ »

w najzwyklejszy sposób niezwykłe i 8-) ...jesteśmy :!: Wszystkie :)

i nie ma co się spierać... ;)
Awatar użytkownika
VVENUS
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 964
Na forum od: 17 mar 2016 19:56
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 4

Re: Zwykła dziewczyna . . .

Post autor: VVENUS »

"Ona jest inna,
nikt zrozumieć jej nie umie
i nawet ona sama
siebie nie rozumie
od lat niezmiennie
na świat patrzy jak zza szyby
i ciągle żyje...
Ciągle żyje tak na niby"

Jerzy Andrzej Masłowski
Chyba też, taka zwykła dziewczyna ;-)
Awatar użytkownika
teśka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1491
Na forum od: 29 paź 2011 19:58
Oddział NFZ: Warmińsko-Mazurski
Staż sanatoryjny: 6

Re: Zwykła dziewczyna . . .

Post autor: teśka »

Witam Was moi Kochani :serce:
Jestem tu po długiej, długiej nieobecności... Być może powinnam założyć nowy temat ale stwierdziłam, że w tym także się odnajdę :)
Z pewnością wciąż są tu osoby, które miałam okazję poznać osobiście bądź prowadzić pisemną konwersację. Być może dla wielu z Was moja obecność i wpis okaże się bezsensem, ale bywają w życiu takie chwile, że chcemy się wygadać...
Półtora roku temu, na pewnym portalu internetowym poznałam pewnego mężczyznę. To był właśnie mój ideał :) Nie mogłam uwierzyć, że życie się wreszcie do mnie uśmiechnęło. Szybko okazało się, że mój ideał wcale nie jest taki idealny ale przecież go pokochałam... Po kilku miesiącach zachowałam się bardzo brzydko. Zajrzałam w jego telefon. Wiem, że się upodliłam w ten sposób ale trudno... Okazało się, że "grzecznościowo" utrzymywał kontakt z poprzednią partnerką, z którą był ponad 4 lata. Teraz twierdzi, że temat jest zamknięty. Czy tak jest? Oby...
Nie wiem dlaczego, może kolejna intuicja kazała mi znowu się upodlić i zajrzeć w jego telefon. Tym razem weszłam w jakieś stare wiadomości. Okazało się, że od początku nie był ze mną szczery choć sam podkreślał, że szczerość w związku jest najważniejsza. Pierwszy krótki urlop na którym byłam przeszczęśliwa wcale nie był przeznaczony dla mnie lecz dla innej osoby poznanej właśnie na tym portalu. Kobieta, która miała z nim wyjechać podziękowała mu za znajomość właśnie z powodu braku szczerości i kontaktu z poprzednią partnerką. Jesteśmy ze sobą blisko półtora roku a ja nie wiem co dalej... Od roku mieszkamy razem a on twierdzi, że nie popisał się na początku ale teraz naprawdę jestem tą "jedyną"i że mnie kocha. Nie wiem czy mogę mu ufać. Wiem, że z nikim się nie spotyka. Nie wiem jednak z kim prowadzi rozmowy czy internetową korespondencję. Nie umiem się już cieszyć... Być może ranię go tym, że mu nie wierzę ale on też bardzo mnie zranił...
Zdaję sobie sprawę, że takiego mężczyzny pewnie już w swoim życiu nie spotkam ale jak zaufać na nowo? Czy kiedyś mi się to uda? Nie wiem...

Być może ktoś z Was miał podobną sytuację i też zechce coś wyrzucić z siebie...Pozdrawiam Was cieplutko :kwiat: :kwiat: :kwiat:
ODPOWIEDZ