Zakupy zrobione, śniadanko zjedzone, czas na szybko małą wałówkę Małolacie zrobić i południem odwieźć na dworzec.
Zołza łokrutna mi marudziła, że sesja, że ja baluję a Ona musi zakuwać, że coś tam........ niech już wraca do siebie. Marzą mi się dni spokoju.
Miłego dnia życzę.........



