do aguni3
Zgadzam się z Twoja opinią n/t santoriow ,ale nie będę opisywa...................................................................,że musze oddawać tzw mocz na dobowa zbiórka ,aby wykonac analizy , ,że co 3 dni mam profil pobranie krwi na cukier o godz 7,30,10,00, 12,00,16,00,18,00,22,00,3,30.
Musze wykonac nieraz skomplikowane procedury kardiologiczne , dializować się
Że w niektórych sanatoriach tych z NFZ musze byc na pogadanch n/t diety ,lekow etc
Osobiscie uciekam od PROZY życia ,niestety mam malego pecha kilka chorób ,POLUBIŁO Mnie -..szkoda ,że tylko one.
W sanatoriach bylem 25 razy na turnusach rechabilitacyjnych chyba 10 i wież MI tak jak napisalas kontakt z osoba ,ktora choruje na Nasza chorobę więcej daje niz wizyty u lekarzy
Poznałem Człowieka , juz niewidomego chorego na cukrzycę insulinozależna z powikłaniami -byl z mama jako opiekunka-
ON ,a chorowałem juz ponad 15 lat NAUCZYL i przekazał wiedzę n/t choroby więcej niz kilku Lekarzy czy Profesorów dzis Marek jest 5 lat po przestrzepie trzustki i nie musi BRAC insuliny -JEST ZDROWY
Jest jedynym ,który tak długo Zyje po przeszczepie Trzustki a Wież Mi jest Wiekszym ..zawadiaka niz Ja.
Poprostu ON jak i JA WYGRYWAMY z CHOROBAMI -Schorzenie nie może Zawadnąc MNĄ dlatego poprostu Staram się Życ dniem
I podziwiam WSZYSTKICH ,którzy mówiąc trywialnie olewaja choroby -oczywiście stosuja farmakologię .
Ja nigdy nie będę się umartwiał wszak Ja dopiero zaczynam Życ ile zostało mi do ..100
Pozdrawiam i Życzę Super ..odpoczynku na turnusie ZUS
Wszak oni rowniez Mnie kiedyś ..UZDROWILI