Bibi........... Ty nawet nie wiesz jak ja jestem dręczona przez pewną Zołzę........

Wręcz bombardowana łakociami o każdej porze dnia....... baaaaaaa.......... nawet nocy
Ale..... ja to skrzętnie notuję........ zbiera się, oj zbiera. Jak wór się przepełni to wyślę go na Lublin
Margot....... mówisz, że wszystkie problemy, to wina złej wagi? I trza ją wyrzucić?
