upierdliwy współlokator w pokoju

Inne tematy okołosanatoryjne, nie mieszczące się w powyższych działach.
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19781
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: ANDY12345 »

Chłopie nie czekaj bo nie wiesz na co może facet chorować, przecież Tobie i tak się nie przyzna, a skąd wiesz że nie wyciągnie nóg jeżeli mówisz że tak Go telepie. Miałem w pracy przypadek że gość chory na padaczkę woził ludzi samochodem nie przyznając się nikomu że jest chory. Dwukrotnie miał atak na budowie, a za drugim razem pociągną duże butle z acetylenem i tlenem i dużo nie brakowało żeby doszło do tragedii. Głęboko się zastanów bo nie daj Boże coś się stanie to i Ciebie mogą brać do odpowiedzialności.
forumowicz

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: forumowicz »

Brumbor, zapytałeś, dostałeś sporo odpowiedzi-podpowiedzi, nikt tutaj z Ciebie się nie naśmiewa . Przy okazji wywiązało się trochę dyskusji i poważnej i śmiesznej ale nie jest to w żaden sposób do Ciebie kierowane .
Żadne z nas nie jest na Twoim miejscu , zrobisz jak będziesz uważał , w takim przypadku trochę egoizmu nie zaszkodzi .
Szkoda czasu i zdrowia , kierunek :arrow: drzwi pielęgniarki czy lekarza - nie przejmuj się od razu nie wywalają z turnusu
forumowicz

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: forumowicz »

Brumbor, trzymam kciuki aby Ten Ktoś Podziękował Ci kiedyś, za może nawet uratowanie życia.
Postąpisz zgodnie z Własnym sumieniem.
Nie wyobrażam sobie trzech tygodni w sanatorium w takim klimacie.
A śmieszki, spoko. To Forum.
Awatar użytkownika
Hipokryt
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 7543
Na forum od: 11 lut 2015 18:49
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 21

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: Hipokryt »

Zdar-ek1 pisze: 24 lut 2019 12:36 Ależ oczywiście że się zdarzają sytuacje, gdy małżonkowie jadą razem, Hipokrycie.
Sam byłem świadkiem, takiego wspólnego pobytu w sanatorium. Jedno z Nich było mocno uciążliwe dla drugiego.
To było widać po Nich w każdym miejscu, gdzie się znaleźli.
On był spokojny, małomówny i mało kiedy trzeźwy. Ona gadatliwa z pretensjami, ciągle opieprzała go za wszystko i za wszystkich. A jego spokój doprowadzał ją do szału.
Po pierwsze, nigdy z Żoną do sanatorium. A jeśli znalazłbym się w takiej sytuacji jak ten Pan, po trzech dniach poprosiłbym Kierownika sanatorium o odesłanie mnie lub żony do domu. A co najmniej separację sanatoryjną.
Po drugie, jeśli jedziemy w jednym dniu do sanatorium, to jedno nad morze, drugie w góry. :)
I to podpada pod Kablowanie w dobrej intencji.

hanys, dobrze Kombinujesz, tylko jeszcze żeby Była dobrze Ubezpieczona :lol:
Jako Hipokryt bardzo dziękuję za doskonały przykład zachowania takiego bliskiego osobnika a jednocześnie dość "upierdliwego". Znam doskonale takie sytuacje, na szczęście nie z autopsji gdyż zawsze wyjeżdżamy osobno. Która sytuacja bardziej sprzyja rehabilitacji? Chyba, że turnus rehabilitacyjny sanatoryjny traktujemy jako pobyt wczasowy :lol:
Co do naszego "bohatera" to... nie ma co pisać na Forum a realnie zacząć działać natychmiast :!:
Awatar użytkownika
jan19557
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7791
Na forum od: 15 sie 2012 13:01
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 22
Podziękowano: 3 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: jan19557 »

Wszystko fajnie wygląda jak się patrzy z boku ale ciekaw jestem jak byście się panowie zachowywali gdybyście przyjechali do sanatorium z żoną a ona by bez przerwy chlała wódę na waszych oczach. Chyba nie wiecie co to znaczy mieć alkoholika za małżonka. Nawiązuję tu do opisanej wcześniej sytuacji
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: darek »

Brumbor pisze: 24 lut 2019 18:04 Śmiechy śmiechami. Ale są jaja. Gość trzeci dzień wali. Przychodzi do pokoju ledwo na nogach, wali żulem. A jak padnie w opakowaniu to go rzuca i szarpie jakby miał sie zrzygać. Mam obawę że mnie obrzyga w końcu. To nie jest fajne. Ja jestem niepijący i mi to przeszkadza. Może Wy śmieszki lubicie wąchać meliniarski smród. Może sami tacy jesteście. Ale jakby Wam się ktoś zrzygał na plecy to inaczej byście śpiewali.
Ok
Troszkę poniosło aby rozweselić Forum

Na Moim mejscu skoro kolejny dzień Pan zachowuje się tak a nie inaczej podczas obchodu o 22 poproś Pielęgniarkę żeby weszła i stwierdziła Fakt.
W tej chwili jest 21,08
Zapewne już przemieszcza się nawet poczekaj w drzwiach na Pielęgniarkę

Człowiek oże mieć Rózne schorzenia jak wspomnina Andy
Padaczka , Cukrzyca inne
a co jak rano obudzisz się z .....
Zmienią Ci Pokój
A Rodzina będzie miała Pretensje ze Nie reagowałeś
Plus oczywiście Regionalne Koło gospodyń też wyda osąd

Chłopie jeżeli gadałaś i Koles Olał -
Awatar użytkownika
Maryann
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 6927
Na forum od: 21 kwie 2017 17:42
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 4
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 3 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: Maryann »

Brumbor pisze: 24 lut 2019 18:04 Śmiechy śmiechami. Ale są jaja. Gość trzeci dzień wali. Przychodzi do pokoju ledwo na nogach, wali żulem. A jak padnie w opakowaniu to go rzuca i szarpie jakby miał sie zrzygać. Mam obawę że mnie obrzyga w końcu. To nie jest fajne. Ja jestem niepijący i mi to przeszkadza. Może Wy śmieszki lubicie wąchać meliniarski smród. Może sami tacy jesteście. Ale jakby Wam się ktoś zrzygał na plecy to inaczej byście śpiewali.
Takie nasze prawo do śmiechów na forum jak twoje do biadolenia. Do twoich wpisów nikt się nie odnosił, ale przy okazji uszczypnąłeś..A z problemem współlokatora napisz do "Przyjaciółki"...doradzą profesjonalniej :P .
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: darek »

Droga Maryanno

U mnie na wsi nie Ma Już PRZYJACIÓŁKI w kiosku sa Tylko potrawy siostry Faustyny i Nasz dziennik
Awatar użytkownika
Fionka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 9386
Na forum od: 09 mar 2015 18:09
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 2

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: Fionka »

Maryann a co ja mam zrobić ?U mnie kiosku niema . :shock: :shock: :shock:
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: darek »

Obiecali Postawić :)
Tylko jakie gazety tam kupisz ???
ODPOWIEDZ