Dobrze, że jesteś i ożywiasz tę naszą kamienicę. Ja przyznam się szczerze, że zaczynam cierpieć na totalny brak czasu. Ostatnio tyle różnych spraw mi się nałożyło, że takiego luzu, by robić coś dla siebie to ni hu hu. Zero.
Gorączka przedślubna ogarnęła Marianka......... a ja coś takiego mam w domku. Córcia zaczęła panikować, a ja razem z Nią....... 3 miesiące nerwówki..... cholerka, chyba mnie to wykończy. Ale nic. Nie dam się
I może kiedyś uda mi się wykrzesać coś z siebie, by jakieś nowe Mariankowe przygody wstawić
Życzę wszystkim miłego dnia......


