No droga młodzieży, muszę Was chyba przywołać do porządku
Co to ma być
Pietka 50+ - o jakiej
niedoli rowerowej mowa
Lawenda - coś się zmieniło? Kiedy Ty chcesz jechać do tego Świnoujścia? Wszak 2 września to jeszcze lato

Jesienią to będziemy wspominać jak było fajnie...
I w końcu
Darek, jak nie riksza to wózek, pamiętam, że na forum już się umawiałeś z Alką na tańce w Kołobrzegu, a poza forum - Bóg wie z kim jeszcze. Dziewczyny z Trójmiasta też coś wspominały o Perełce z tańcami, ale żeby z tego powodu zaraz ciągnąć za sobą całą przyczepę ciuchów?
A tak na serio to niech każdy tak sobie zorganizuje wyjazd tak aby jemu było wygodnie, nigdy nie jeździłem z przyczepką więc nie mam wyrobionego zdania na ich temat. Myślę, że na ścieżkach rowerowych nie ma sprawy, jednak już po błocie czy piachu może być problem. Uszkodzoną sakwę można zeszyć , skleić, ciuchy schować do nieprzemakalnych foliówek, worków na śmieci etc., a uszkodzona oś w przyczepie to już poważny problem, ale tak jak napisałem - to indywidualna sprawa, ja zostaje przy sakwach. Nie robiłem jeszcze przymiarki co ze sobą zabrać i ile zajmie to miejsca, ale myślę, że te dwie 30 litrowe sakwy wystarczą mi w zupełności. Można w jedną zapakować strój wyjściowy na wieczór lub promenadę (w przypadku Darka i tańce

), a w drugą, tak jak gdzieś wyczytałem, liche ciuchy na przejazd i pozbywać się ich sukcesywnie w trakcie podróży. Po co marnować czas na pranie lub suszenie, kiedy przepoconą starą koszulkę lub skarpety można wyrzucić po prostu do kosza, wycierając przedtem starannie rower

Pozdrawiam wszystkich
