Hmm... Wydawało mi się, ze najbardziej powszechną i ogólnie znaną teorią na temat kompleksów jest to,że są one cechami, które nie do końca akceptujemy i których się wstydzimy.
Napisałam,czego się wstydzę ale nie uważam tego za cechę, dominującą w moim życiu

Uważam także ,że to co my czasem uważamy za kompleksy dla ludzi z naszego bliskiego otoczenia może być zaletami. Są przecież mężczyźni, którzy uwielbiają puszyste kobiety absolutnie nie chcieliby ich zamienić na te noszące rozmiar 34

Ja lubię łysych, bo uważam,że są sexowni

Znam także faceta, który twierdzi,że moje dukanie po angielsku jest rozczulające
