Elżbietko,byłam 5 lat temu w Wacławie,co prawda był czerwiec,ale ja byłam bardzo zadowolona. Samo sanatorium troszkę dalej w parku,ale część zabiegów jest na miejscu. Na inne trzeba dojść przez park.Ale baza zabiegowa super, nigdzie też nie troszczyli sie tak o kuracjusza jak tu, po borowinie i kąpielach odpoczywa się na leżance,dają jednorazowe prześcieradełko,okrywają kocykiem,żyć nie umierać.

Jedzonko było co prawda takie sobie,ale tak najczęściej jest w sanatoriach,choć podobno są wyjątki. Jeśli będziesz mogła ,wybierz pokój w nowej części,są balkony- dużo więcej światła, nawet zimą,pokoje większe i ładniejsze, w starej malutkie i z małymi oknami. Bak windy,ale sanatorium nie jest wysokie,także dasz radę. Guma 1958 miał rację,najważniejsza ekipa

,ja miałam super,do dzisiaj jesteśmy w częstym kontakcie. Życze Ci tak udanego pobytu jak mój! serdecznie pozdrawiam!
