Jutro wyjeżdżam z klimatu, jak juz pisałam wczesniej ,szału nie ma

ale bylo spoko pokoje czyste personel przemily ,telewizji nie polecam" kanaly tylko naziemnie i bardzo czesty "brak sygnalu,dobiega koniec remontu wiec kolejni kracjusze beda sie mogli cieszyć tarasem i balkonami

jedyne do czego moge się przyczepić to monotonia w jedzeniu

i brak umiejetnosci pieczenia ciast przez tutejsze kucharki na święta zaserwowano nam ciasto z zakalcem

polecam zdecydowanie pokoje na drugim pietrze ja mialam na pierwszym i nasi "sąsiedzi z gory "byli bardzo glosni np przesuwali łóżka o 2 lub 3nad ranem.aby otwozyc balkon by puscic dymka

zycze wszystkim kuracjuszom milwgo pobytu