Parcia na kieckę to nie miałam. Jak coś, to jedną mam. Pojechałam z nastawieniem..... będzie coś super, to OK, biorę. Nie......... będzie fajny wyjazdowy dzień

Według
Nutki.... jak coś, to niech sama wpadnie w ręce

I
Basiu........ bez kiecki, ale w spodniach, to mąż nic nie gadał

Choć jak Mu pokazałam fotkę kiecki za 2 500 zl (tak, tak... nie pomyliłam zer) to usiadł i coś tam mamrotał...... mam mądrą żonę

znaczy, że nie zgłupiała ?? No nie wiem, nie wiem........ bo jakby mnie powaliła sukienka, to pewnikiem bym kupiła
A teraz to ja już ładnie powiem dobranoc........ Jednak od 7,30 do 19,30 na nogach dało we znaki
