Dzień dobry Ranne Ptaszęta i Śpiochy.

Fakt, księżyc wczoraj to był rewelacja. A jaka ciepła noc była? Po całym dniu to sobie o 22 posiedziałam na balkoniku rozkoszując się zapachem konwalii. Akurat rosną sobie tuż pod balkonem i ich zapach rozmarza
Balkon ukwieciłam, część ogrodu prawie że skończona, a wczoraj byliśmy obejrzeć salę weselną i ustalić menu. Ma moja córcia gust (no baaaaaaa...... po mamusi

)....... piękna sala, oddana dopiero w kwietniu, aż pachnie świeżością, ogród przy obiekcie boski......
Już mnie dopadł szał przedweselny. Czy ja zdążę ze wszystkim?? Okna w domu mam jeszcze nie pomyte

Chyba po niedzieli czas się za nie wziąć. A teraz to obiad z zamrażarki, tylko obrać ziemniaczki i........... idę z kijkami

A co? Maj nie rozpieszczał, to trzeba nadrobić.
Życzę miłego dnia......... miejscie się zdrowo i wesoło
