Witam, witam. Prawie że amfibią tu przypłynęłam

I mówię poważnie. U nas alarm przeciwpowodziowy, jak zwykle mały potoczek tak wylał, że dziś mąż do pracy jechał gdzieś opłotkami, przedzierając się przez wsie, by dotrzeć do miasta. Ja przezornie wczoraj zrobiłam zakupy i dziś nosa nie wychylam z chałupy.
Wszystkie plany biorą mi w łeb, ogród córci w powijakach, wczoraj zaczęli nasadzać krzewy, to musieli zwiewać, bo prawie że się potopili w błocie

Coś mi się wydaje, że jednak tego trawnika na 15 czerwca nie będzie

Dobrze, że ja u siebie w kwietniu zrobiłam, to już jest dywanik
Aha........ i kupiłam sobie wczoraj butki na wesele. Ech.......... cudne
butki na wesele
Za tydzień mam mieć już pierwszych gości i chyba Ich przerzucę do
Gosi

By się u mnie nie potopili przed tym weselem
Serdecznie wszystkich pozdrawiam i życzę udanego dnia
