To jest mentalność ludzi ze wschodniej ściany, którzy mają jakąś nawet najmniejszą władzę- ZASZKODZIĆ, a co mnie inni obchodzą, wbić szpilę, a niech ma.
Piszę tak, bo znam to, sama pochodzę z tamtych stron.... no prawie....
Od X lat mieszkam w Wielkopolsce- tu ludzie są inni, otwarci, raczej pomogą niż zaszkodzą, są uśmiechnięci, przyjaźni, doradzają sobie
Oczywiście bywają wyjątki ale to mały procent
A może to ja mam szczęście, że żyję wśród takich ludzi?



