To Ty sobie tak stopniujesz
Ja to nie....ja od razu....na szybko,żeby się nie rozmyśliło
Janusz ,tak.....daje radę .....skrzydła Mu urosły i mocy przybyło
Pół roku marudził,że Go boli,że to,że siamto,

a jak tylko sanatoryjne życie poczuł,jak ręką odjął
Napuścił współspacza na znajomą żony,tamten się zakręcił,i tym sposobem trzyma Ją w garści
...i żeni się co wieczór....żadnego tańca nie przepuści...tak ożył

i co najważniejsze,nic go nie boli
