A jak wyglądała sytuacja na bieżąco? Straciłaś wówczas swój numer i nadali nowy? Na czym w takim razie polegała weryfikacja przez lekarza?kruszynka pisze:Witaj skierowanie jak sie otrzyma ,należy niezwłocznie powiadomić NFZ (swój) o przyczynie niemożności wyjazdu.Dobrze jest załączyć np pismo od lekarza ,dot osoby która się opiekujemy.Należy poprosić by umozliwiono Tobie wyjazd w podanym przez Ciebie innym terminie np.
Twoje skierowanie po 18 miesiacach traci ważność ,wraca do lekarza który go wystawił i jeśli w NFZ jest Twoja pisemna prośba o przełożenie terminu wyjazdu ,ono nie przepada i nie ma żadnych kar.Wyznaczają Tobie już po za kolejką wyjazd w krótkim czasie .
Jeśli nie powiadomisz NFZ szybko w sprawie to jasne ,że się ktoś podkurzy tam ,ponieważ jak TY zwracasz skierowanie to inni z Twojego zwrotu na to miejsce mogą pojechać.
Ps ja powiadomiłam pismem NFZ na parę miesięcy wcześniej (jeszcze nie otrzymując info o wyjeżdzie) że nie będę mogła pojechać w terminie jaki mi zaproponują i o dziwo nie czekali aż moje skierowanie straci ważność po 18 miesiacach ,tylko miesiąc wcześniej wysłali do lekarza celem weryfikacji.
Pozdrawiam kolego miłego spokojnego dnia.![]()
Rezygnacja ze skierowania do sanatorium
- chorowitks
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 54
- Na forum od: 26 gru 2011 11:16
Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium
-
forumowicz
Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
- chorowitks
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 54
- Na forum od: 26 gru 2011 11:16
Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium
Mój lekarz rodzinny nic nie wie, po rozmowie z nim, stwierdził, że wszystkie badania i wniosek musi "chyba " wypisać od początku - nigdy nie miał takiego przypadku!, że ktoś przenosił wyjazd ze względu na ważne sprawy rodzinne. Teraz jestem w kropce, bo zdrowie podupada, a tu widoków na wyjazd do uzdrowiska nie ma. Nie chciałem o tym pisać, ale teraz napiszę: 1 sierpnia miałem wyjeżdżać do sanatorium (oczywiście zrezygnowałem jeszcze w połowie lipca) - niestety, w tym dniu odprowadzałem żonę na miejsce wiecznego spoczynku [*] Widocznie tak miało być - wszystko zaplanował nasz Stwórca! Próbuję się jakoś pozbierać do kupy, ale jest ciężko. Pozdrawiamkruszynka pisze:Witaj chorowitksSkierowanie wróciło do lekarza rodzinnego ,ponieważ ten je wystawiał ,wstawił datę i pieczatkę i odesłano do NFZ .Teraz oczekuje na decyzję o terminie przydziału do sanatorium.Nie czekam od poczatku ,bardzo prawdopodobne iż będzie to wyjazd w ciagu może 3 miesiecy.Oczywiscie jesli lekarz baleonolog w NFZ uzna moja prośbę i powód na podstawie którego nie mogłam pojechać w przydzielonym terminie.
Pozdrawiam serdecznie![]()
Miłego dnia
- margot
- W naszej pamięci

- Posty: 44436
- Na forum od: 26 lip 2010 13:17
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium
Uważam , że w tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem będzie osobista wizyta w oddziale NFZ i rozmowa z kierownikiem działu sanatoryjnego .chorowitks pisze:Mój lekarz rodzinny nic nie wie, po rozmowie z nim, stwierdził, że wszystkie badania i wniosek musi "chyba " wypisać od początku - nigdy nie miał takiego przypadku!, że ktoś przenosił wyjazd ze względu na ważne sprawy rodzinne. Teraz jestem w kropce, bo zdrowie podupada, a tu widoków na wyjazd do uzdrowiska nie ma. Nie chciałem o tym pisać, ale teraz napiszę: 1 sierpnia miałem wyjeżdżać do sanatorium (oczywiście zrezygnowałem jeszcze w połowie lipca) - niestety, w tym dniu odprowadzałem żonę na miejsce wiecznego spoczynku [*] Widocznie tak miało być - wszystko zaplanował nasz Stwórca! Próbuję się jakoś pozbierać do kupy, ale jest ciężko. Pozdrawiamkruszynka pisze:Witaj chorowitksSkierowanie wróciło do lekarza rodzinnego ,ponieważ ten je wystawiał ,wstawił datę i pieczatkę i odesłano do NFZ .Teraz oczekuje na decyzję o terminie przydziału do sanatorium.Nie czekam od poczatku ,bardzo prawdopodobne iż będzie to wyjazd w ciagu może 3 miesiecy.Oczywiscie jesli lekarz baleonolog w NFZ uzna moja prośbę i powód na podstawie którego nie mogłam pojechać w przydzielonym terminie.
Pozdrawiam serdecznie![]()
Miłego dnia
- ewasz
- Przyjaciel forum

- Posty: 26262
- Na forum od: 10 mar 2014 20:44
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 16 razy
- Podziękowano: 26 razy
Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium
Idź za radą Margot to NFZ i przedstaw swoją sytuację popierając się aktem zgonu, powinno pomóc.
Uważam, że w tej sytuacji przywrócą Ci sanatorium bez ponownego oczekiwania.
Trzymaj się
- Ida
- Super Kuracjusz

- Posty: 221
- Na forum od: 21 sie 2010 11:08
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 13
Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium
-
ewiko
- Super Kuracjusz

- Posty: 2465
- Na forum od: 10 lut 2013 07:07
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękowano: 1 raz
Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium
Jestem przekonana że jak podasz powód swojej rezygnacji nie wskoczysz na koniec kolejki , trzeba telefonicznie skontaktować się ze swoim NFZ-em i wyjaśnić ....dlaczego. Dzwoń, jestem przekonana że wszystko pójdzie po Twojej myśli....

