Pancernz - owi nic nie jest , grasuje w innych tematach
Paczka z Olecka
- Pancernz
- Super Kuracjusz

- Posty: 1506
- Na forum od: 28 kwie 2017 17:11
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 9
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 7 razy
Re: Paczka z Olecka
Czekałem nareszcie ktoś mnie wspomniał ,że mnie nie ma dzięki Duszko a Gieni za czujnośc
,pije kawkę i powiem wam wali deszcz bez ustanku na całego ale fajnie .Wyczułem sprawę wczoraj sporo na rowerku jechałem ale pod taki wiatr że myślałem że skonam ale duga strona tj powrót mi to zrekompensowała no to tyle czytam czytam i jestem ,raz jeszcze dzięki,każdego serdecznie pozdrawiam
- GIENIA
- Przyjaciel forum

- Posty: 22148
- Na forum od: 18 maja 2016 10:12
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 16
- Podziękował: 254 razy
- Podziękowano: 137 razy
Re: Paczka z Olecka
Nie ma to tamto
Stan Paczki musi się zgadzać
.......
i jeszcze
Dwóch małych chłopców ukradło sąsiadowi torbę pomarańczy. Stwierdzili, że muszą pójść w jakieś ustronne miejsce i tam podzielić się łupem po równo. Poszli więc na pobliski cmentarz.
Kiedy przechodzili przez bramę cmentarza, z torby wypadły dwie pomarańcze, ale chłopcy stwierdzili, że wciąż mają ich dość dużo.
Kilka minut później pijany mężczyzna, przechodząc obok cmentarza, usłyszał:
- Jeden dla mnie, jeden dla ciebie. Jeden dla mnie, jeden dla ciebie...
Od razu wytrzeźwiał i ile miał sił w nogach pobiegł do kościoła, który był nieopodal cmentarza.
- Ojcze, proszę ze mną. Bądźmy świadkami tego, jak Bóg i Szatan dzielą ciała i dusze na cmentarzu!
Przerażeni pobiegli do bramy cmentarza i zaczęli nasłuchiwać:
- Jeden dla mnie, jeden dla ciebie, jeden dla mnie i jeden dla ciebie.
Nagle głos przestał liczyć i odezwał się drugi:
- A co z tymi dwoma przy bramie?
Stan Paczki musi się zgadzać
.......
i jeszcze
Dwóch małych chłopców ukradło sąsiadowi torbę pomarańczy. Stwierdzili, że muszą pójść w jakieś ustronne miejsce i tam podzielić się łupem po równo. Poszli więc na pobliski cmentarz.
Kiedy przechodzili przez bramę cmentarza, z torby wypadły dwie pomarańcze, ale chłopcy stwierdzili, że wciąż mają ich dość dużo.
Kilka minut później pijany mężczyzna, przechodząc obok cmentarza, usłyszał:
- Jeden dla mnie, jeden dla ciebie. Jeden dla mnie, jeden dla ciebie...
Od razu wytrzeźwiał i ile miał sił w nogach pobiegł do kościoła, który był nieopodal cmentarza.
- Ojcze, proszę ze mną. Bądźmy świadkami tego, jak Bóg i Szatan dzielą ciała i dusze na cmentarzu!
Przerażeni pobiegli do bramy cmentarza i zaczęli nasłuchiwać:
- Jeden dla mnie, jeden dla ciebie, jeden dla mnie i jeden dla ciebie.
Nagle głos przestał liczyć i odezwał się drugi:
- A co z tymi dwoma przy bramie?
