upierdliwy współlokator w pokoju
-
forumowicz
Re: upierdliwy współlokator w pokoju
To już wiadomo u kogo zrobimy kolejny zlot forumowyhanys pisze: 26 mar 2019 10:46 A ja takich rewelacji nie mam. Mieszkam w domu pod lasem,wkoło żadnych sąsiadów w promieniu kilkudziesięciu kilkuset metrow więc łóżko może nan się telepać ile wlezie, najwyżej się sarenki będą płoszyć hi hi![]()
![]()
-
Bart40
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 115
- Na forum od: 11 cze 2019 22:10
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 2
Re: upierdliwy współlokator w pokoju
-
forumowicz
Re: upierdliwy współlokator w pokoju
z każdej sytuacji jest wyjscie.
możesz spedzać noce w innym pokoju np u jakiejś pani i razem możecie eeee "zakłócać ?" czy też "robić smaki" innym kuracjuszom
-
Bart40
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 115
- Na forum od: 11 cze 2019 22:10
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 2
Re: upierdliwy współlokator w pokoju
-
ula509
- Super Kuracjusz

- Posty: 315
- Na forum od: 15 sty 2019 21:30
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: upierdliwy współlokator w pokoju
- GIENIA
- Przyjaciel forum

- Posty: 22170
- Na forum od: 18 maja 2016 10:12
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 16
- Podziękował: 259 razy
- Podziękowano: 138 razy
Re: upierdliwy współlokator w pokoju
Do dzisiaj wspominany to w rozmowach telefonicznych , chociaż mija już 7 lat od pobytu
-
Bart40
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 115
- Na forum od: 11 cze 2019 22:10
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 2
Re: upierdliwy współlokator w pokoju
-
forumowicz
Re: upierdliwy współlokator w pokoju
przyznam sie bez bicia że chrapanie to coś co baaaardzo ciężko mi tolerować i zapewne myśli (a może i działanie) o wystawieniu "chrapacza" na zewnątrz były by jednymi z pierwszych które by mnie naszły
