upierdliwy współlokator w pokoju

Inne tematy okołosanatoryjne, nie mieszczące się w powyższych działach.
Bart40
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 115
Na forum od: 11 cze 2019 22:10
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 2

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: Bart40 »

To zes mnie pocieszyl.....
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: jacky6 »


38 lat temu wstecz.
Tzw. wczasy profilaktyczne FWP w Lądku Zdroju.
Scena: pokój 4 osobowy - 4 facetów a nie rodzina.
Idziemy spać.
Facio po lewej zaciąga piłą.
Nie mogę zasnąć.
pozostali "współpacze" też.
Przypomina mi się stary witz.
Coby gwizdać.
Więc kilkakroć zagwizdałem.
Facio wstał i usiadł na łóżku.
Nastał ranek.
Facio wstaje i powiada:
Całą noc nie mogłem spać, bo ktoś gwizdał przez sen.
...
Kurtyna.
:mrgreen: To przyjemnie czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:
Bart40
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 115
Na forum od: 11 cze 2019 22:10
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 2

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: Bart40 »

Teraz to sie zas usmialem :D

Niestety wiem ze chrapanie jest uciazliwe.....
ula509
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 315
Na forum od: 15 sty 2019 21:30
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 5

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: ula509 »

Bart, kup i zabierz ze sobą zatyczki piankowe do uszu, kilka par. Potem rozdaj współlokatorom. Działają naprawdę dobrze i pomagają. Jak nie będą chcieli, to weź sam, żeby Cię nie budziły gwizdy nocą. :lol: Za chrapanie nikt nie może, musiałby nie spać. Nie katuj się na zapas wyobrażeniami, bo może wszyscy będą chrapać równo. :)
Czasem są osoby, które nawet nie wiedzą, że chrapią, bo nie ma im kto powiedzieć gdy mieszkają same. A nie dość, że chrapią, to gadają w nocy przez sen. :) Rano nie chcą uwierzyć. :mrgreen:
Bart40
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 115
Na forum od: 11 cze 2019 22:10
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 2

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: Bart40 »

Ula509,dzieki za pocieszke i pomysl z zatyczkami - napewno zakupie i wezme :D
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19782
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: ANDY12345 »

Gorzej jak niektórzy chodzą :lol: ... i jeszcze szukają żarcia :oops: , niestety to są fakty :o
ula509
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 315
Na forum od: 15 sty 2019 21:30
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 5

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: ula509 »

:D Po nocach?
Albo co rano o czwartej, piątej szeleszczą siatkami foliowymi, nurkują do szuflad, bo muszą sobie naszykować leki, a leki się gdzieś same przemieściły :lol: jak codziennie.
forumowicz

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: forumowicz »

Doświadczenie innych jest cenne ale nie zawsze jest tak źle .
Kiedyś miałam okazję mieszkać w pok. 4 -osobowym i 3-osobowym i skłamałabym gdybym powiedziała, że było źle . Wyobraźcie sobie 4 kobiety- każda inny typ i charakter ale zależało nam aby było ok .
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19782
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: ANDY12345 »

Basiu wiadomo że jak się chce to wspólny język się zawsze znajdzie :) , a pamiętacie kolonie, fakt że w takim wieku się nie chrapie ... jeszcze :lol: , ale w salach po ok. 20 się spało, a jak deszcz padał to trzeba było sobie rozrywki szukać i nikt się nie nudził. Pamiętam że tylko stół do ping-ponga był, a w tamtych czasach tv też nie wszędzie był dostępny i program zaczynał się dopiero po południu.
forumowicz

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: forumowicz »

Andrzeju tak jak się chce :) z tym , że powiem Ci : nie chciałabym już mieszkać w 4 , 3, w 2też :) ale kto to wie - nigdy nie mów nigdy :)
ODPOWIEDZ