Atuty:
- ośrodek na skraju lasu, odległość do morza w sam raz na solidniejszy spacer, nordic walking, bieganie;
- długa, piękna plaża, dla amatorów zbieranie bursztynów;
- dobra, wewnętrzna organizacja;
- personel życzliwy, fizjoterapeuci wyjątkowo elastyczni i bezproblemowi;
- basen na miejscu, można popływać przed lub po zabiegach albo po południu po wykupieniu wejściówki;
- jedzonko bardzo smaczne, kuchnia domowa, w ilości nie do przejedzenia (może trochę mało warzyw, brak owoców);
- realizacja życzeń po zgłoszeniu do recepcji (wymiana ręczników, pościeli, usterki);
- w recepcji artykuły SOS, chyba wszystko można było tam kupić;
- na miejscu zakład kosmetyczny, fryzjer.
Nie piszę tu o samych zabiegach bo jaka jest oferta, każdy może zapoznać się wcześniej, a ilość zależna od ZUS.
Trochę do poprawy:
- sprzątanie pokoi - częstotliwość i brak dostępu do odkurzaczy, żeby móc samemu sobie odkurzyć;
- uboga propozycja spędzenia wolnego czasu, a ludzie coś muszą robić, zwłaszcza w długie zimowe wieczory;
- bardzo ograniczona oferta kawiarni
- kaucja w wysokości 50 zł za klucz do pokoju to lekka przesada.
Myślę, że każdy pamiętający, że to nie hotel 4-gwiazdkowy nie będzie czuł się rozczarowany. Proponuję nie szukać na siłę niedogodności - bo takie zapewne się znajdą, trochę na ten czas wyluzować, uśmiechnąć się i korzystać z zabiegów, możliwości odpoczynku i kontaktu z innymi ludźmi




