Zdjęcie (to swoje) poznałem, a jakżeby inaczej. Jest tam ich kilka co przedstawiają ten "przybytek".
Nigdy jednak nie widziałem tego budynku z "boku". Trafiłem zagadkę dopiero po podpowiedzi.
Przyznam się, że byłem tam kilka razy, nie nadużywałem zbytnio znieczulenia i przeżyłem,
ale kiedyś zdarzyło się,że zapalono tam wszystkie światła i wtedy doznałem szoku
Ilość kurzu unoszącego się w powietrzu i przeooogromne pajęczyny zwisające u sufitu
skutecznie zniechęciły mnie do dalszego zaglądania do DDCz.

