Dziękujemy
ewasz za kibicowanie.
U mnie też "ostro dzisiaj słoneczko dawało czadu".

Na rowerek wybrałam się dopiero po południu i starałam się wybierać trasy w lesie, bo trochę chłodniej. Ostatnim razem jak wybrałam się rano w taki upał, a chcąc przejechać przez rzekę Odrę muszę jechać kilka kilometrów asfaltem, to na powrocie (musiałam wrócić na godz 15,30) myślałam że już nie dojadę do domu. Wysoka temperatura, palące słońce i nagrzany asfalt to chyba najgorsze połączenie z możliwych.
Pozdrowienia dla naszej ekipy i wszystkich kibicujących.
