Paczka z Olecka
- alutka 114
- Super Kuracjusz

- Posty: 5513
- Na forum od: 22 gru 2018 19:01
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 4
Re: Paczka z Olecka
Teraz duuża kawa i czas pomyśleć o obiedzie, bo sam się chyba nie zrobi
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58961
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 3 razy
- Podziękowano: 2 razy
- GIENIA
- Przyjaciel forum

- Posty: 22473
- Na forum od: 18 maja 2016 10:12
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 16
- Podziękował: 290 razy
- Podziękowano: 145 razy
Re: Paczka z Olecka
Narzekacie tutaj na fermowego kurczaczka , mniej oglądania telewizji i będzie smaczniejszy
Ja tez kupuję kurczaczki z wiejskiego chowu , a tak po wiejsku mówiąc , od baby od nas z wioski , a jajka od Jej męża
No to jeszcze tematycznie na wesoło
Na targu klientka targuje się z przekupką:
- Co mi tu pani wciska? To nie są kurze jaja, tylko jakieś indycze albo co!
- Ależ złociusieńka, to na pewno są kurze jaja!
W końcu jako eksperta wezwały koguta. Kogut rzucił na jaja fachowym okiem i mówi:
- To są kurze jaja. Ale indyk to ma wpie*dol...
Przyjechał kogut ze wsi do miasta. Idzie sobie ulicą i widzi jak kurczaki kręcą się na rożnie. Patrzy tak na nie i mówi:
- No proszę karuzela, opalanko, a na wsi nie ma kogo posuwać.
- alutka 114
- Super Kuracjusz

- Posty: 5513
- Na forum od: 22 gru 2018 19:01
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 4
- ANDY12345
- Super Kuracjusz

- Posty: 19935
- Na forum od: 26 maja 2018 11:42
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 3
- Podziękował: 10 razy
Re: Paczka z Olecka
- GIENIA
- Przyjaciel forum

- Posty: 22473
- Na forum od: 18 maja 2016 10:12
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 16
- Podziękował: 290 razy
- Podziękowano: 145 razy
Re: Paczka z Olecka
Mąż wraca do domu zmęczony i od razu siada do stołu i czeka na obiad.
Żona przynosi mu talerz zupy pomidorowej, której mąż wręcz nie znosi.
Zdenerwowany otwiera okno i wyrzuca talerz na podwórko.
Żona patrzy, obraca się i idzie do kuchni.
Po chwili przynosi mężowi drugie danie: kluseczki polane sosem, golonko i sałatkę z kapusty.
Mężowi aż na ten widok ślinka cieknie.
Już zabiera się za sztućce gdy żona łapie talerz i wyrzuca go za okno.
- O w mordę, co Ty robisz do jasnej cholery głupia babo ?
Na co żona spokojnie odpowiada:
- No myślałam, że drugie danie też zjesz na tarasie .
Chciałabym zobaczyć minę tego gostka
