Paczka z Olecka
- ANDY12345
- Super Kuracjusz

- Posty: 19868
- Na forum od: 26 maja 2018 11:42
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 3
- Podziękował: 4 razy
Re: Paczka z Olecka
Re: Paczka z Olecka
Zaraz wstaję, bo kawa pięknie pachnie.
Zbieram siły na kibicowanie.
-
Gość
Re: Paczka z Olecka
Wchodzi młoda nauczycielka do klasy. Blada, oczka przekrwione, siada i słabym głosem pyta:
- Dzieci... a cooo to za lekcjaa miaałaa byyyć?
- Matematyka proszę pani!!
- Dobrze, wyjmijcie zeszyty i piszcie zadanie: - Dwie młode nauczycielki wypiły wieczorem dwie półlitrowe butelki wódki. Pytanie brzmi: - Po co kupiły jeszcze jedną butelkę wina?!
17 letni chłopak został sam w domu, bo jego rodzice musieli nagle wyjechać na kilka dni, więc zaprosił do siebie dziewczynę, przyczadował na cały gaz pościelówę i kitłaszą się w łóżku. Nagle w drzwiach stają rodzice, którzy niespodziewanie wcześniej wrócili. Konsternacja!
A oto co każde z nich pomyślało sobie w tym momencie:
Chłopak:
- A co tam, i tak mnie zobaczyli, to już dokończę.
Dziewczyna:
- Jak on się nie przejmuje, to ja tym bardziej nie będę się przejmowała.
Ojciec:
- Moja krew!
Matka:
- Jak ona te nogi trzyma? Przecież Krzysiowi jest na pewno niewygodnie!
-
Gość
Re: Paczka z Olecka
- kochanie, ja w ogóle nie mam satysfakcji, nie odczuwam żadnej przyjemności. Słuchaj, a może zatrudnimy murzyna i będzie mi tańczył, co?
Mąż się zgodził. No i jest ten murzyn i tańczy, a małżonkowie kochają się, i nagle żona znów mówi:
- Skarbie znów nic, nie mam przyjemności...
Mąż zrozpaczony nie wie co robić. Więc żona na to:
- Kochanie a może zamienisz się z murzynem? Ty będziesz tańczył.
Mąż myśli i myśli no i się zgodził... Mąż tańczy, murzyn kocha się z jego żoną. Kobieta ma jeden orgazm za drugim, jęczy jak szalona. Na to wszystko mąż krzyczy zadowolony:
- WIDZISZ MURZYN, TAK SIĘ TAŃCZY!!!
Wraca wnuczek ze szkoły, patrzy, a jego dziadek siedzi bez spodni na ganku w bujanym fotelu.
- Dziadku, czemu nie masz spodni?
Ale dziadek milczy...
- Dziadku, pytam czemu nie masz spodni?!
Dziadek się trochę zmieszał i szeptem mówi:
- Wczoraj siedziałem bez koszuli i cały kark mi zesztywniał. A dziś to był babci pomysł...
-
Gość

