Poszła Marysia do lekarza i opowiada że jest zestresowana, zmęczona codziennością
-lekarz na to Pani Marysiu:
Proszę spakować dres i wyjechać do sanatorium tam napewno Pani odreaguje a i stres minie.
Mija jakiś czas Marysia pojawia się w gabinecie. Doktor odrazu pyta:
I co Pani Marysiu stres minął.
Marysia na to:
Doktorze ja z tego sanatorium to wróciłam bez stresu, bez dresu, bez okresu i jeszcze do Ch... ja nie wzięłam adresu.


