Zet najpierw Ci napiszę tak trochę przewrotnie. Sanatorium, to obiekt w uzdrowisku, a Nałęczów
to właśnie uzdrowisko, a nie sanatorium. Jeśli Twój kolega był tam w sanatorium, to na pewno
w jakimś konkretnym obiekcie, a skoro poleca i zachwala, to jakąś opinię już masz. Poza tym
z opiniami to jest tak, że gdzie są dwie osoby, tam są trzy opinie. Więc z tym bywa różnie.
Byłem w Nałęczowie tylko turystycznie, ale gdyby mi mój kolego polecił Nałęczów na kurację,
to nie nazwałbym go już swoim kolegą. Z całym szacunkiem do wszystkich którzy darzą Nałęczów
sympatią, napiszę, że jest to "dziura" niemająca wiele do zaoferowania na krótki nawet pobyt,
a trzy tygodnie tam to ... dramat.Tutaj masz
link do kilku postów. Znajdziesz tam parę opisów
miasteczka więc trochę poczytasz i sam wyciągniesz wnioski. Nie byłem tam w żadnym
sanatorium, ale najlepszą opinię wg mnie, to ma "Rolnik". Na koniec dodam tylko, że jest
to moje zdanie napisane na podstawie kilku turystycznych, krótkich pobytów.