Co się stało Basiu? Ty taki niespotykanie spokojny człowiek... wiem czasami to nawet żółw nie wytrzyma i komuś przy...li.
W pracy mam tak dzień w dzień...ale chociaż w mniejszości są też oprócz fałszywych gnid i pozytywni , dobrzy ludzie.
Właśnie z taką osobą, z którą byłam w pokoju sanatoryjnym rozmawiałam dzisiaj długo długo... fantastyczna osoba. I niesamowicie ciepły i porządny człowiek. Przemyciła życzenia dla jednego z Forumowiczów.
Tak sobie myślę, że dobrze jest pozostać sobą....i marzy mi się tydzień na jakimś totalnym zadupiu, skrzynka ukochanego wina i stos zaległej lektury....
Życzę wszystkim spokojnego wieczoru i braku jakichkolwiek stresów i nerwów.
