Koszt pobytu to 2142 zł (po sezonie) za pokój jednoosobowy + 50 zł za parking (są miejsca parkingowe poza parkingiem Sanatorium) + 49 zł za pozdrowienia od Burmistrza (opłata klimatyczna).
Co w zamian? - Pokój 1-osobowy z łóżkiem małżeńskim ( może służyć za pokój dla małżeństwa), telewizor, wi-fi, czajnik, pełny węzeł sanitarny, 36 zabiegów i oczywiście całodzienne wyżywienie. W budynku jest winda, na każdym piętrze holu są fotele i kanapy oraz ogólnodostępny czajnik.
Wyposażenie pokoju: łóżko małżeńskie takie, że można spać w poprzek - wygodne, stolik, dwa foteliki, 2 szafki nocne, szafa, wieszak na wierzchnie okrycie, telewizor, czajnik, 2 szklanki i łyżeczki. Nad łóżkiem kinkiet. W moim pokoju podłoga była z płytek marmuropodobnych - zimna. Przydałby się mały dywanik - postawienie gołej stopy przy wstawianiu z łóżka powodowało gwałtowne obudzenie i oprzytomnienie.
Łazienka - sedes, umywalka, lustro z oświetleniem, kabina prysznicowa. Brak kaloryfera, by można wysuszyć ręczniki. Wentylator nie daje rady by usunąć wilgoć. Plusem tego było zawsze czyste lustro, które po każdej kąpieli musiałem wycierać, by zobaczyć swoje odbicie.
Balkon jeden wspólny na około budynku. Żadnych ścianek działowych - dla bezpieczeństwa nie można było zostawiać otwartych drzwi balkonowych gdy nie ma nas w pokoju. Jedyne przegrody to sznurki do suszenia zawieszone przez kuracjuszy.
Zabiegi: na moje schorzenia dostałem inhalację mineralną wspomaganą naświetleniem lampą bipotron, borowina z prądem (galwanoborowina), masaż wibracyjny aquavibron, prądy interdyn/intervac. Dodatkowo wykupiłem masaż na łóżku hydrojet. Zabiegi wykonywane sprawnie. Znajomi mieli masaż klasyczny kręgosłupa - byli zadowoleni z jakości. Nie wiem jak wyglądały ćwiczenia rehabilitacyjne na przyrządach w sali gimnastycznej - nie potrafię ocenić ich jakości i zaangażowania rehabilitantów. Wszystkie zabiegi odbywają się na miejscu. Niestety nie ma basenu.
Wyżywienie. Śniadania obfite, trzydaniowe : zupa mleczna, coś na ciepło ( jajecznica, parówki, frankfurterki itp.), wędlina, żółty ser, topiony czasem biały, do tego liść sałaty, pomidor, papryka, ogórek kiszony. Porcjowany miód lub drzem, chleb biały i graham. Herbata i kawa na życzenie. Jeśli komuś było mało - to była jeszcze marmolada, którą trzeba było donieść sobie do stolika.
Obiad: zupa ( bardzo smaczna), drugie danie tak jak lubię - mało ziemniaków, mięso i dwie surówki, kompot, deser (ciasto, owoce, kisiel z owocami.
Kolacja: wędlina, ser żółty, pomidor, papryka, herbata. Mniej obfita.
Jak dla mnie posiłki smaczne i wystarczające. Nie dojadałem. Szefowe kuchni dobrze się sprawiły.
Nie zaglądałem w talerze kuracjuszy NFZ, ale dało się zauważyć, że mieli skromniej.
Co robić w wolnym czasie?
Sanatorium jest położone na zboczu góry (można się zmęczyć wracając z miasteczka). Na tej górce znajdują się ogrody sensoryczne z wieżą widokową i kawiarnią w której w niedziele odbywają się koncerty. Jest gdzie spacerować i podziwiać widoki na okoliczne góry. Górka z ruinami zamku, park w kierunku Złockiego. Jest sporo tas po okolicznych górach. W lecie odkryte baseny. W kawiarni sanatoryjnej kawiarenka można potańczyć.
Krynica ze swoimi atrakcjami w odległości ok 12 km - nie będę jaj opisywał poza jednym. Nowa wieża widokowa Słotwiny z chodnikiem wśród koron drzew i piękne widoki ze szczytu wieży.
Do sanatorium zagląda biuro turystyczne ze swoją ofertą. Oferują wycieczki całodzienne (Budapeszt, Bardejów, baseny termalne, jaskinia Bielska) oraz popołudniowe po okolicy, na Jaworzynę krynicką, i opisaną wcześniej wieżę widokową w Słotwinach.
Generalnie jestem zadowolony z pobytu. Wróciłem wypoczęty i cięższy o około 3 kg. Uważam, że pobyt w Koronie jest warty swojej ceny.
Na koniec dla wybierających się do Korony z NFZ. Do dyspozycji są: 6 pokoi 1-osobowych w tym 1 dla przystosowany dla osób niepełnosprawnych, 6 3-osobowych oraz 44 2-osobowych.
W razie pytań - odpowiem.


