Ja nie Święty.
Nie chcę być Świętym, dotąd póki żyję,
No bo taki Święty to wódki nie pije….
Nie może opierdzielić, walnąć prosto z mostu,
Nie może zapuścić żadnego zarostu,
Zatańczyć, zaśpiewać – gdy przyjdzie ochota,
Pochrumkać czy pogdakać – gdy złapie głupota,
Przytyć też nie może, dbać musi o linię
I w życiu wspólnoty uczestniczyć czynnie…
Wzorowo równania musi rozwiązywać,
Literacko gadać , nie kląć , nie wyzywać…
Drogą ma podążać -jasną, równą, prostą,
Nigdy zakręconą, mroczną czy też sprośną…
Musi być wciąż grzeczny, nigdy nie grać ostro,
Ani pofiglować z kumpla młodszą siostrą…
Gdy czas mój nadejdzie, błagam Cię mój Panie,
Wcale mnie nie zmieniaj , gdy strącisz w odmęty,
bo masz tam ich bez liku , grono samych ŚWIĘTYCH,
a ja chciałbym pozostać wciąż być zdrowo pie…ęty !
Krynica,17.01.2020r.