Hmm... Najważniejsza szybka integracja z kilkoma ludźmi tak samo myślącymi, o tych samych preferencjach i w tym samym celu na turnusie obecnych. Wróciłem niedawno z turnusu (inne miejsce, ale " problemy" te same") i jak? Słyszałem, że piją, że się "seksują" - nie chodziłem w te miejsca więc nie widziałem

(może kilka razy rano poczułem, ale nie mój interes) Słyszałem i też widziałem że po podpisy chodzą (może ulgę od lekarza mieli

) - ja chodziłem (i dzięki temu rehabilitant miał dla mnie więcej czasu

- więc dziękuję "chorym w chorobie" Lekarza miałem akurat z tej "półki" co to wszystkich po pół godziny "męczy" (a wypisy ludzie z " mojej grupy" - każdy miał inny (bez kalki) pomimo innych lekarzy prowadzących Generalnie zasada jest taka (staż 4 wyjazdy - zdanie wyrobione) integrujesz się z tymi co robią to co ty, robisz to po co przyjechałeś, masz w"głębokim poważaniu" tych z "Sodomy i Gomory" a gwarantowane, że pobyt na turnusie zaliczysz do udanych i za nowo poznanymi znajomymi, za rehabilitacją (rehabilitantami), za miejscem (nawet jak to kozia wólka będzie) - zatęsknisz (już tęsknię). Pozdrawiam