Uzdrowisko Jutrzenka Wieniec - Zdrój

Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
Basia1106
Posty: 1
Na forum od: 06 gru 2019 19:23
Oddział NFZ: Pomorski

Uzdrowisko Jutrzenka Wieniec - Zdrój

Post autor: Basia1106 »

Witam.
Właśnie wróciłam z Wieńca Zdroju. Opinie widzę są różne. Ludzie inaczej mówią tam na miejscu i inaczej piszą na forum.
Byłam z NFZ i nie wiem dlaczego różnicowano nas z ZUS-em. Nie mówię o komercji. Ośrodek to moloch, można powiedzieć, że cały w marmurach. Zabiegi były względne i obsługa ich bardzo miła / chyba jedyna na cały ośrodek /. Natomiast co do sprzątania pokoi to przez trzy tygodnie tylko dwa razy i to tylko tzw " rynek" bo pod łóżkami tumany kurzu. Śmieci też trzeba było wynosić samemu a papier toaletowy na przydział. Samemu trzeba było dokupować. Ręczniki brązowe jakby do podłogi, bo do wytarcia się nie były, /sztywne jakby nie płukane po praniu /, wymienione tylko dwa razy przez turnus. Piętro nasze już nie miało lodówek a leki trzeba było chować na balkonie . Żadnych sejfów , czy białego ręcznika, żadnej wody selenki jak inne pokoje / jedynie jako kuracja - liczono w zabiegach - wodę siarczkową, że nie szło pić .
Panie w recepcji medycznej nieuprzejme, często bez wiedzy, kuracjusze szukali miejsc zabiegowych pokonując kilometry, bo hole podziemne dalekie łączące z budynkami zabiegowymi. Nasza grupa miała lekarza pięć minut na przywitanie i dwie minuty na pożegnanie. Dobrze, że choć opieka pielęgniarska była w miarę, bo podstawowych leków tych wymaganych w apteczkach - niestety nie było.
Najgorsze to było zarówno wyżywienie jak i jego serwowanie. Samo wejście na stołówkę, potem przepychanka żeby komuś czegoś nie zabrakło / herbaty, kompotów, rzadka zupa w garach, zgniłe jabłka w koszu itp. / Obsługa nieuprzejma i tylko pilnowała, żeby nie dobrać sobie masła / na osobę przypadało 10 lub 20 gram/ , jedna bułka , łyżka marmolady ,/ takie były wywieszki / a na kolację często niby sałatka jarzynowa / zrobiona jak z pod kosy z ziemniaka, marchwi i okrawek wędlin a na dodatek rzucano na talerz jakby dla .... .
Ani razu nie było kawy mlecznej, czy kakao.
Żeby dorównać się komercji z wyżywieniem to trzeba by było dopłacić 39, - zł dziennie tj 819 zł za turnus / oprócz dopłat ustawowych /, ponadto trzeba było opłacić tv, kupienie flizeliny na zabiegi, opłata klimatyczna a o karach nie wspomnę za opuszczenie dnia turnusu, / choć wykonało się wszystkie zabiegi /, czy wcześniejsze przybycie.

Jeżeli chodzi o otoczenie obiektów / bo jest ich kilka połączonych podziemiami / to lasy, które zimą nie grzeszą czystością / śmieci, butelki po alkoholach itp . Zimą szybko ciemno więc nie ma gdzie wyjść. W środku obiektu pub czy kawiarnia / często nie dostępna bo imprezy prywatne / ale wieczorki wszystkie za wstępem płatnym, no i alkoholu to nie brak.
Rozumiem, że winno się wypocząć i zrelaksować, ale niestety tam nie dało się. Po co pisać w ofertach na stronie, że jest WiFi, skoro nawet zasięgu dobrego łącza nie było. Windy też nie zawsze dostępne dla tylu kuracjuszy / Ośrodki liczyły ok 1400 osób /.

Moim zdaniem to jest ośrodek tylko dla komercji a nie dla kuracjuszy ZUS czy NFZ. Może latem byłoby inaczej, bo wokół widać , że były tam kwiaty no i zapewne dłużej widno. Pocieszeniem wszystkiego były niedzielne wycieczki / oczywiście odpłatne /. Ale ja i tak już tam nie pojadę i nikomu nie będę polecać.
ODPOWIEDZ