Jak czarna orchidea zawsze bledniesz o poranku
Noc pełna mrocznych tańców, pieśni nie znasz.
Wzywasz nagie ciało do czerwonej kąpieli
Ponure dźwięki organów chronią wieże twego zamku
Elżbieto, droga twa krwawa jest grzechem w obliczu Boga
Elżbieto, poszukiwana jesteś i miłowana
Urodzona w górach ciemnej Transylwanii
Moc i skrzydła smoków krążą w twych żyłach
Prastary naród zrodził siostrę swą
Jesteś jego białym sumieniem; córką Ciemności kroczącą przez mrok
Elżbieto, droga twa krwawa jest grzechem w obliczu Boga
Elżbieto, poszukiwana jesteś i miłowana
Twoje imię tarczą twą, pałac schronieniem,
Chłodny głaz nagrobkiem, tylko imię twe, nic więcej
Moc i siła wieczna skryte we krwi
Upokarzających zmarszczek czasu na twarzy już nie znajdziesz
Elżbieto, droga twa krwawa jest grzechem w obliczu Boga
Elżbieto, poszukiwana jesteś i miłowana
XIII. století - Elizabeth
https://www.youtube.com/watch?v=ksB0ep6bP7w