Spotkania w Świnoujściu
- elaw35
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 87
- Na forum od: 02 sty 2013 19:31
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 8
Re: Świnoujście luty 2020
Zbyszku,ja właśnie miałam takie towarzystwo przy stoliku jak ty w drugim turnusie,bywałam już w sanatorium i raczej zawsze jakaś rozmowa,często żarty były przy stole w trakcie posiłków,no tu niestety..nawet przy próbie poruszenia jakiegoś tematu,raczej zostawał bez echa..każdy zjadł i od razu odchodził od stołu,,małżonkowie ew.cos tam uzgadniali między sobą nie zauważając innych ..Ale każdy ma swoje zasady..zbigniew165 pisze: 03 mar 2020 21:47 elaw35 ja siedziałem przy stoliku z małżeństwem z Krakowa i dwiema paniami, singielkami. Nasz stolik był najgłośniejszy na stołówce i zapamiętały go nawet kelnerki, bo było bardzo wesoło i panie zrywały boki.
Posiłki jedliśmy ponad godzinę czasu i ze stołówki wychodziliśmy ostatni. Na tańce oczywiście chodził cały stolik i tak było do końca, włączie ze spacerami po plaży i promenadzie.
Niestety w drugim turnusie dostałem dwa małżeństwa i odchodzili od stolika po zjedzeniu posiłku. Na tańce nie chodzili i za bardzo nie było o czym rozmawiać.
Ale na szczęście była Gienia i jej towarzystwo .Dawaliśmy radę spacerując i nie nudząc się.
Zaliczyliśmy fajną imprezę w Irysie w kameralnej kawiarni.
Myślę, że z Gienią spotkam się jeszcze nie raz.![]()
Współlokatorkę też miałam taką która uważała się za kogoś ważniejszego,poza tym bywała już w Świnoujściu i sprawdzała czy wszystko jest na tym samym miejscu od ostatniego razu,czy mieszkanie koleżanki stoi na tym samym miejscu i priorytet..chęć poznania jakiegoś pana,ale kryteria miała wysokie..i niestety wyjechała sama..
- ewasz
- Przyjaciel forum

- Posty:
