Pogaduchy
- grazynamackowiak
- Przyjaciel forum

- Posty: 26506
- Na forum od: 11 maja 2014 19:33
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 31 razy
- Podziękowano: 31 razy
Re: Pogaduchy
Po obiadku ,spacerku tylko w ogrodzie ,oczekiwanie na popołudniową kawusię
Cisza w eterze ,hello pogaduchy
Re: Pogaduchy
grazynamackowiak pisze: 15 mar 2020 11:16 Witam![]()
Dobrze trafiłam ,kawka gotowa ,jeszcze truskaweczka na przekąskę![]()
Andy super z czerwonym kapturkiem ,wszyscy tak chcemy ,tylko wilk![]()
Pmiętajmy dzisiaj godz 17;00 z balkonu okna tarasu ,solidaryzujemy się z służbami sanitarnymi ,medycznymi![]()
Dziękujemy , za ich prace![]()
![]()
Hello pogaduchy
/quote]
Jak to ma wyglądaćCo mamy na tym balkonie, tarasie robić ? Może tak jak Włosi ???
Mam zarezerwowaną miejscówkę w Kołobrzegu od 3 maja. Jak myślicie ? Odwoływać ?
-
forumowicz
Re: Pogaduchy
Witaj Bu-ba , nie ma chyba mądrych na dobre rady , co prawda do maja jeszcze czasu jest
- +alicja+
- Przyjaciel forum

- Posty: 6843
- Na forum od: 10 sty 2015 00:03
- Oddział NFZ: Dolnośląski
- Staż sanatoryjny: 4
- Podziękowano: 1 raz
Re: Pogaduchy
już jedna powracająca kuracjuszka z Kołobrzegu, zgarnięta przez służby...
w domu na czterech literach siedźcie i tylko tam gdzie trzeba
- margot
- W naszej pamięci

- Posty: 44436
- Na forum od: 26 lip 2010 13:17
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Pogaduchy
jak posiedzisz trochę
nie poumykali
Re: Pogaduchy
Mam wrażenie że żyję w Matrixie
Ciekawe jak to długo potrwa
Alicja , kiedy miałaś jechać
- grazynamackowiak
- Przyjaciel forum

- Posty: 26506
- Na forum od: 11 maja 2014 19:33
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 31 razy
- Podziękowano: 31 razy
- Andrzej1958
- Super Kuracjusz

- Posty: 2198
- Na forum od: 23 maja 2018 19:18
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 19 razy
- Podziękowano: 79 razy
Re: Pogaduchy
Jestem zły na siebie, bo przedobrzyłem. Miałem skierowanie do sanatorium w lutym i w tej chwili byłbym już "zrehabilitowany". No i przekombinowałem zmieniając termin na cieplejsze miesiące. Okazało się że mam jechać 1.04 i spędzić święta w sanatorium. No i zaczęło się.
W święta miały być chrzciny mojego wnuka. Rodzice wnuka uznali, że obecność dziadka jest niezbędna i przełożyli na po moim powrocie.
Córka, która ma być chrzestną, jeszcze w listopadzie wyjechała na południowy koniec Afryki, bo nie lubi zimy. Miała wrócić pod koniec lutego, ale jak się dowiedziała, że w kwietniu ja mam być w sanatorium, to przedłużyła pobyt do mojego powrotu z sanatorium. Może, bo ma możliwość zdalnej pracy. A teraz nie wie jak wróci. A jak wróci to 2 tygodnie kwarantanny.
Do tego jeszcze szef coś przebąkuje, żebyśmy pracowali w domu. Strach się bać. Podobno w Chinach po kwarantannach małżeństw w domach znacznie wzrosła ilość wniosków rozwodowych.
Chyba już wyleczyłem się z kombinowania.
Uff. Musiałem się wygadać.
-
forumowicz
Re: Pogaduchy
Fajnie to przedstawiłeś i domyślam się , że gdybyś mógł to ugryzł byś się w .... poniżej pleców
Aj tam kombinowałem , normalnie jak człowiek , nie powiem Ci , że będzie lepiej bo nikt tego nie wie nawet pan prezes (nawiasem mówiąc gdzieś przepadł i Ci wszystkowiedzący również i z prawa i z lewa i ze środka)
