Najpierw szwagierka z teściową....... później córcia z chłopakiem...... najstarsza z mężem była w piątek..... najmłodszej zabroniłam przyjeżdżać, by nie tłukła się w pociągu. Nikt nie kaszlnął, chyba bali się, że ich wykopię
I co to za imieniny, jak każdy tylko o wirusie?
No nic...... na jutro jeszcze chleb jest więc z domu się nie ruszam
Miłego wieczoru życzę.....



