Cześć Basiu....... zapasy zostaw na zaś, oby tylko się nie przeterminowały
To jak Alicja wprawi się w liczeniu to i kaszę mannę może liczyć
Andrzeju.... coś wiem o stomatologii. Maseczki wychodzą, jadą na resztkach i nie ma szans na zakup. Wszystko idzie na szpitale. A ja tak sobie myślę. Dentysta wierci w zębie, woda się leje, mgiełka wody unosi się tak na odległość z 30 cm i co ma robić stomatolog? Skąd wie czy akurat w tej mgiełce nie pławią się wirusiki? Wszystko to jest tragiczne. U córki w przychodni przyjmują tylko nagłe wypadki. Wszystkie inne przesunięte są na nie wiadomo kiedy.
Ponoć szczyt zachorowalności ma przypaść w połowie kwietnia. No to sobie jeszcze poczekamy
