Grażynko, a mnie nie odbiera, a wręcz przeciwnie

, kilogramy zachodzą mnie od tyłu

... cześć Słoneczka

,
no i nie będzie mleczka, jajeczek, serka pewnie też

, to jak ja będę żył ?

... o wodzie i chlebie ? toż to jak w odosobnieniu , jeszcze ograniczenie do spacerniaka tylko gdzie

.... jeszcze wczoraj net coś szwankował od 3 do prawie 300 MB szalał , a ping ponad 2 sek albo brak danych

... i jak tu nawet coś robić, masakra

, a zapowiadają pogorszenie pogody to tylko siedzenie w 4 ścianach zostaje

już się gotuje Śniące
miłego i spokojnego
