Hmm. Basiu, podejmę wyzwanie.

Jak ma się Śnieżka "zmarnować" na robieniu tych beretów
to pewnie szkoda by było. A tak na poważnie, to spróbowałbym teraz napisać prośbę. Osoby, które
w ZUS-ie zajmują się prewencją w tej chwili mają niewiele do roboty. Nowe wnioski nie wpływają,
a przynajmniej nie w takiej ilości jak wcześniej i może ktoś miałby tam czas żeby teraz, na spokojnie
to rozpatrzyć. Napisać prośbę o zmianę miejsca rehabilitacji np. ze względu na stan zdrowia, do tego
jakieś zaświadczonko od swojego lekarza, utrudniony dojazd, a to ponad 500 km pewnie, brak możliwości
dojazdu indywidualnym transportem ( czyli nie masz samochodu, nawet jak masz) i poszło. W ostateczności
mogą Ci jedynie odmówić. Turnusu myślę, że Ci nie zabiorą, ale trzeba się liczyć z tym, że jak zmienią Ci
miejsce to może się również zmienić termin rehabilitacji, a to w obecnej chwili jest bardzo możliwe.
A i jeszcze jedno. (tak żartem) jakby Ci nie zmienili jednak miejsca, to będziesz miała więcej czasu na
oswojenie się z myślą o robieniu beretów i zdążysz zgromadzić zapas materiałów (wełny) na cały turnus.
Na koniec jeszcze raz tak na poważnie, to można spróbować poszukać pozytywnych aspektów pobytu
w tej Stawigudzie. Czerwiec, a więc ciepełko, woda, może kąpielisko, jakieś wiosła, rowery, konie, las.
Może coś jeszcze. Wiele zależy od cech Twojego charakteru. Czasem w takich miejscach jest fenomenalne
towarzystwo bo jest skazane tylko i wyłącznie na siebie.
