Dzień dobry
Ysy, dziękuję za kawę i dobry humor,
Słonko za oknem, ale może po kawie
trochę się rozruszam

,
bo na razie to jeszcze oczy zaspane
Podzielę się z rana wierszem, który znalazłam i mam nadzieję, że Forumowiczom się spodoba:
"W kwietniową noc
W tę cichą, wspaniałą, wiosenną noc,
gdy razem zapomnieliśmy o śnie,
spotkałem twoje ręce i twój wzrok,
poznałem głębię cudownej duszy.
Usta nasze gładkie niczym kwiaty
tuliły się gorąco do siebie,
rozpalone serca popłynęły
ku niebiańskiej krainie wzruszeń.
Nasze dłonie, twarze i ramiona
łapczywie się szukały, spragnione,
aby zdobyć, posiąść skarbiec szczęścia
zdumieć się pieśnią miłosnych godów.
W tę czarowną, boską, kwietniową noc
połączyliśmy rozgrzane piersi,
by upajały się wonnościami,
pasły tkliwością słodszą od miodu.
Tak cię kocham, najdroższa, jedyna,
zawsze uwielbiam! "O ileż słodsza,
moja miłości, jesteś od wina", (*)
ciało jak lilia, piękniejsze niż brzask.
Jakżeż jest piękny mój ukochany,
"obejmuje mnie jego prawica". (**)
W czułości nigdy niewyczerpany,
zdecydowany jak błyskawica."
(*) "Pieśń nad pieśniami, PnP 4:10, Biblia Tysiąclecia (parafraza wersu, w oryginale brzmiącego: "o ileż słodsza jest miłość twoja od wina").
(**) ibid, PnP 2:6 (parafraza wersu, w oryginale brzmiącego: "a prawica jego obejmuje mnie").
autor: Janusz Krzysztof