Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
28 X wróciłam z sanatorium KOS. Na skierowaniu miałam napisane RÓWNICA Oddział sanatoryjny V, ale podobno z powodu remontu wszystkie osoby skierowane tam z NFZ zostały umieszczone w Kosie, Narcyzie lub Rosomaku. Piszę podobno, ponieważ sprawdziłam i żadnego remontu nie było (już dawno się skończył)i umieszczali tam pacjentów komercyjnych.To chyba nie jest w porządku i będę pisać do NFZ. W Kosie było dobrze, jedzenie w porządku, pokoje też (meble stare ale materace w porządku) sztućce, talerzyk, szklanka, tacka, czajnik na wyposażeniu. Ręczniki i pościel wymieniane na życzenie, sprzątanie słabe. Kawiarnia z tańcami do 22.00 na miejscu.
Najgorsze to dochodzenie na zbiegi, mimo że blisko i z górki to z powrotem pod górkę; pogoda była ładna ale ja byłam spocona i osłabiona zabiegami - w efekcie drugi tydzień spędziłam chora w pokoju, trzeci tydzień dochodziłam do siebie . W rezultacie wróciłam chora do domu i obecnie z zapaleniem oskrzeli przebywam na L4.
Pacjenci z Równicy mieli dużo lepiej; korytarzem dochodzili na zabiegi ( wiatr i deszcz ich ominął) no i po płaskim korytarzu.
Najważniejsze, że pogoda była wspaniała jak na październik- dużo słonecznych i ciepłych dni oraz fajne towarzystwo w pokoju.
Zuzazg
zuzag ! Tak czytałam co napisałaś i jakbym to ja pisała.Wszystko było w moim przypadku tak samo--z róznicą taką iż byłam tam prawie cały marzeć -całe 21 dni--z górki i pod górkę -na dworze minus 18 st śniegu ponad kolana.Ja po kąpielach czekałam z godzinę żeby nie wyjść bezpośrednio na mróz.Ale niestety antybiotyki choroba męczyła mnie jeszcze długo po powrocie do domu. W pracy było zdziwienie -wracam chora zamiast podleczona na rehabilitacji.
Po tygodniu pobytu byłam załatwiona na maxa.Różnica jest tylko taka że od początku byłam skierowana do Kosa.
Za zabiegów wracałam i od razu się przebierałam bo wszystko co miałam na sobie było "przyklejone" do mnie i kurtki.I tak ze dwa razy dziennie wędrowałam -przed obiadem i po obiedzie na zabiegi.Samo życie..tylko dlaczego ? czekałam prawie 2 lata i się doczekałam choroby.
Stokrotko! Oczywiście że jestem nadal chora , już drugi tydzień po powrocie z sanatorium. Tak samo jak ty , po powrocie z zabiegów byłam cała mokra i musiałam się przebierać od stóp do głów. Również po zakończeniu zabiegów czekałam 1 godzinę, wypoczywałam i dochodziłam do siebie mimo że pogoda była dosyć ładna (jednak bardzo dużo osób było chorych w czasie mojego turnusu).Przyrzekłam już sobie że nigdy już nie pojadę do sanatorium jesienią lub zimą jeżeli na zabiegi trzeba będzie dochodzić.
Serdecznie pozdrawiam ZUZAZG
zuzazg ! ja również powiedziałam -nigdy więcej nie pojadę gdy zimno za oknem.Nawet kosztem przepadnięcia wyjazdu.Pojechałam leczyć krtań i gardło ,a załapałam dokładnie taką chorobę na jaką często choruję czyli zapalenie krtani itd..Dodatkowe koszty na leki stanowiły nie mały uszczerbek mojego budżetu.Powrót i kolejne leki.Tak miałam cały miesiąc.Do maja.Jak wszystko będzie po mojej myśli ,to pojadę w przyszłym roku choćby na 10 dni ale już w końcu czerwca ew. w lipcu.
Bo oprócz zabiegów potrzebuję spokoju i wyciszenia.Nawet 10 dniowy wyjazd będzie spełnieniem moich potrzeb.Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia