Wczoraj rozmawiałam z synem , który szedł na siłownię . Pytałam go jak to obecnie wygląda - odpowiedział , że tak jak przed pandemią …. Nakrzyczałam na niego , że może zakazić się ale wiem , że to nic nie dało
W sklepie dziś włączona wentylacja , wchodzą ludziska bez masek , żadnej odległości . Wracając spotkałam sąsiada , wychodził z psem , starszy człowiek i też bez maski



