Zostawić Was samych na chwilę, to ogonek i uszy dorobicie.

Może jeszcze wąsy ?? I z cioci wujka zrobicie
Witam weekendowo. Córcia dopieszczona, odwieziona na popołudnie do koleżanki. Chwila dla siebie, co by w spokoju podeklektować się tymi jagodziankami i drożdżóweczkami. I proszę wziąć pod uwagę ze 2 dodatkowe kilogramy.
Nutka baja ile wlezie....

Nie da się ukryć, ale z leka boczki przybyły

Chyba czas zacząć łapkami wyrabiać ciasto, a nie miesić mikserem. Może z parę deko się straci

A tak poważnie, to dawniej się przeleciało po sklepach, polatało po targu i waga sobie stała. A teraz fruuuu do marketu tak z raz w tygodniu i tyle. Kijki tych łakoci nie załatwią

A szkoda.
A co do strojów, kosztów itp...... to
Nutce da się maseczkę w serduszka (takowe uszyłam) i strój gotowy

Po pierwsze zasłoni pychol i nikt nie pozna kto, po drugie teraz zrobiły się upały to w stroju Ewy może se ganiać

A co? Maszkarką przecie nie jest
Miłego popołudnia życzę
