Witajcie kochani , żyję

, było ciężko ale przetrwałam .
Bardzyku , wiadomość otrzymałam , już odpisałam nawet , dziękuję Ci bardzo

.
ANDY

Ty to jesteś facet bez dwóch zdań , dzięki , że pomagasz

. Zresztą , tu jedni drugim pomagają i to jest fajne .
Koraliczku_bis

, masz rację , to jest świetna babeczka , kobieta z pasją i...sprawiedliwa . Też lubię jej pogadanki , dziś właśnie miałam z nią edukację , jak się rozpędziła to minęła dobra godzina

. Mówiła bardzo ciekawie i ten czas zleciał bardzo szybko .
Dziś jest karaoke , jeszcze słychać, byłam troszkę na zewnątrz , kobietki mnie namawiały żebym szła ale nie chciało się mi , za póżno , może za tydzień tam zajrzę . Od kilku dni leje , wieje , chłodno i pranko słabo schnie

. Mniej spacerów i w ogóle o 6-ej rano za oknem ciemno a tu budzik dzwoni i trzeba zwlec się z rozgrzanego łóżeczka , koszmar . Dziś była zepsuta jedna winda przez dobrych parę godzin , był problem z dotarciem na zabiegi , stołówkę czy do pokoju . Ludzie wbijali się na chama a ile przy tym było kłótni

. Już działają obie więc troszkę lepiej . Jutro mniej zabiegów ale między dwoma też będzie nieciekawie bo dwa przeciwległe budynki . Nie wiem co jeszcze tu Wam napisać , powolutku będę kończyć . Dobrej nocki , zdrówka i buziole wszystkim

.