Witam wieczorkiem

Utyrana jestem, ale jakoś ciśnie mi się, by coś napisać.
Po pierwsze....... ostatnio mało piszę, bo czasu mało i jak mam być szczera, to gdy zagląda się sporadycznie i trzeba przebrnąć przez dziesiątki stron kawałów, to mi się odechciewa w ogóle zaglądać. A dawniej bawiło mnie poczytanie o przekomarzankach, ciekawych ripostach, dowcipnych pogaduszkach. Dobrze się czytało i czasem było to lepsze niż niejeden dowcip. Teraz nadmiar nuży, męczy, zniechęca.
Po drugie....... mam ochotę na muzykę. jest taki kącik. Mam ochotę na dozę humoru... wiem gdzie zaglądnąć. Kawał od czasu do czasu w innych tematach niż "Dobry żart jest tynfa wart" ujdzie, ale nie zawalenie wszystkiego wklejanymi dowcipami.
Po trzecie....... to co ostatnio zagościło na Forum zmęczyło mnie. Andzia vel Zenek wyskakujący nawet z lodówki..... jakem bardzo spokojny człowiek, to.... tego nie zdrzierżyłam i bywają dni, że nawet tu nie zaglądam.
Umiar...... we wszystkim umiar. Inaczej utopimy się.
Życzę dobrych dni....... i sorry, ale naprawdę zmęczyło mnie Forum

Czas na trochę się odciąć
